Powstanie angielskiej republiki (Commonwealth) przypadło na niezmiernie trudny okres w stosunkach wewnętrznych i zagranicznych Anglii. Stracenie króla wzmogło nienawiść rojalistów do republiki. Zbliżyła się teraz do nich część szlachty i kupiectwa prezbiteriańskiego. W Irlandii i Szkocji monarchiści ogłosili królem syna Karola I, Karola Stuarta. Również na kontynencie angielskie koła arystokratyczne mobilizowały opinię publiczną przeciwko angielskiej republice, a w niektórych koloniach amerykańskich doszły do głosu sympatie dla Stuartów.
Szczególnie niekorzystnie przedstawiała się sytuacja wewnętrzna Anglii. W wojnie domowej zginęło ok. 100 tys. Anglików, znaczna była liczba rannych. Niemałe też były straty materialne wywołane walkami. Wiele miast, jak np. Bristol, złupiono, ograbione zostały liczne domy prywatne, katedry 1 kościoły. Poważnie wzrosły wówczas ceny artykułów spożywczych, zwiększyło się bezrobocie, kraj przechodził kryzys gospodarczy. Głównym źródłem dochodów młodej republiki stała się konfiskata majątków królewskich, rojalistycznych i kościelnych. Oblicza się, że ze sprzedaży skonfiskowanych ziem koronnych nowy rząd otrzymał 3,5 min funtów, z ziem kościelnych 2,5 min, a ze skonfiskowanych ok. 700 majątków stronników królewskich 1 min funtów szterlingów. Trudne położenie ekonomiczne ludności pogarszała jeszcze samolubna polityka independenckiej burżuazji, przerzucającej główny ciężar podatków na barki warstw uboższych. Borykający się z olbrzymimi trudnościami kadłubowy Parlament oraz 41-osobowa Rada Stanu atakowani byli nie tylko przez rojalistów, ale i levellerów, którzy oskarżali władze republiki o nazbyt umiarkowaną politykę.